Ape Escape
to seria bardzo sympatycznych platformówek, w których zadaniem gracza jest łapanie niesfornych małp, biegających jak szalone i brojących na potęgę. Gdy piszę ten tekst, za kilka dni ma się odbyć premiera europejskiej wersji Ape Escape: P, najnowszej części przygód niesfornych małpek. Gra co prawda jest już w USA od marca zeszłego roku pod nazwą Ape Escape: On the Loose, ale ze względu na różnice czasowe w premierze konsolki PSP, do Europy trafiła dopiero teraz. Wartym odnotowania faktem jest to, iż Ape Escape: P jest pierwszą grą z tej serii na handhelda Sony (druga, Ape Academy, ukazała się nieco później. Mowa oczywiście o rynku amerykańskim, bo europejski to co innego).
Wypadałoby na początku zapoznać Was z fabułą, choć ma ona marginalne znaczenie w tego typu produkcjach, zaś Ape Escape: P nie jest tu wyjątkiem. Wcielamy się w postać Spike'a, młodego chłopca wysłanego z ważną misją pokrzyżowania planów złego Spectera. Specter jest czarnym charakterem w tej historii. To niegdyś miła małpka przemieniona obecnie przez specjalny kapelusz, który miał zwiększać inteligencję osoby go noszącej. Okazało się, że zwiększył małpie inteligencję, ale przy tym również poziom szaleństwa. Na dodatek hełm pozwala Specterowi rządzić pozostałymi małpami i wydawać im rozkazy. W ten sposób powstała wielka armia, przy pomocy której Specter chce przejąć władzę nad światem. Ma po temu duże szanse, ponieważ udało mu się skraść maszynę do przenoszenia się w czasie. Wysłał swoich żołnierzy w przeszłość do różnych epok, by w ten sposób zmienić przyszłość i łatwiej opanować świat. Na szczęście są jeszcze osoby, które nie mogą do tego dopuścić, a więc wysyłają z kolei Spike'a w przeszłość, by wyłapał małpy i naprawił wyrządzone szkody.
Naszym centrum, bazą wypadową, z której udajemy się w kolejne epoki, jest laboratorium pewnego profesorka, nawiasem mówiąc sprawcy całego zamieszania (to on jest projektantem hełmu, który zmienił Spectera, oraz maszyny czasu). Profesor wysyła nas w kolejne misje, a od czasu do czasu wyposaża w nowe gadżety przydatne w polowaniu na małpy.
Podczas zabawy przemierzymy osiem epok, podzielonych na ponad 20 etapów. Każda z epok to trzy misje. Odwiedzimy epokę lodowcową, erę dinozaurów, średniowiecze, a na koniec wrócimy do teraźniejszości. Na każdym z etapów misji musimy wyłapać określoną ilość małp. System został skonstruowany tak, że odsyła nas z powrotem po wykonaniu planu. Według mnie zostało to rozwiązane w trochę niewłaściwy sposób. Otóż bez problemu można ich złapać więcej, ale nie możemy, bo moment powrotu do bazy jest automatyczny i nie mamy na niego wpływu. Można co prawda dowolnie powracać do danego etapu, ale nie ma to już sensu, bo za złapanie pozostałych małp nie otrzymujemy żadnego dodatkowego bonusu, który miałby nas do tego zachęcić.